Jesteś tutaj: Start
Imprezy szkolne 2025/2026
Ciężki powrót do szkoły… nogami po ziemi, ale z głową w chmurach (i to dosłownie).
Imprezy szkolne 2025/2026
Ciężki powrót do szkoły… nogami po ziemi, ale z głową w chmurach (i to dosłownie).

Uczniowie klasy 3c LO dzięki wsparciu rodziców, pod opieką wychowawcy i pasjonata wycieczek pana Krzysztofa Karmazyna, w dniach 8 – 12 czerwca wędrowali po Karkonoszach i Górach Izerskich. Zastanawiam się, czy Duch Gór, który mieszał szyki w pokonywaniu zaplanowanych tras, zsyłając deszcze, chmury i mgły, chciał zrobić na złość niewprawionym turystom, czy też wsłuchiwał się w błagalne prośby uczestników, aby mogli zawrócić.
A było tak: do Olsztyna o 4:45 rano kilkoro rodziców zawiozło całą grupę samochodami na dworzec. W pociągu z Olsztyna do Poznania mieliśmy zdublowane miejscówki, trzeba było ustępować miejsca (niektórzy zmieniali je trzy razy, a na koniec i tak stali na korytarzu). Z Poznania do Wrocławia spoko, dalej do Jeleniej Góry, Koleje Dolnośląskie i znowu brak miejsc siedzących. Z Jeleniej do Szklarskiej Poręby komunikacja zastępcza, tłumy turystów. To był hardcore, ledwie się wcisnęliśmy, ale dojechaliśmy. Zakwaterowanie w pensjonacie „Liczyrzepa”.
Wędrówka pierwsza: założenie Śnieżne Kotły, niestety dotarliśmy utrudzeni do Schroniska pod Łabskim Szczytem (przez Kukułcze Skały) i, z powodu załamania pogody, musieliśmy odpuścić. Wróciliśmy malowniczym szlakiem przez Krucze Skały i Wodospad Kamieńczyka.
Wędrówka druga: trasa na Złoty Widok, Chybotek, Wodospad Szklarki do Leśnej Huty, na pokaz wytapiania szkła ozdobnego metodą tradycyjną (manufaktura). Następnie Muzeum Ziemi „Juna” – Strażnica Walońska, gdzie przewodnik (a może sam Duch Gór, zobaczcie na zdjęciach) ciekawie opowiadał o dawnych ludach eksplorujących te tereny, o tworzonych przez nich legendach i o minerałach. Obejrzeliśmy wystawę wspaniałych okazów, w tym minerałów fluorescencyjnych.
Wędrówka trzecia: Szklarska Poręba Górna (nieśmiałe słoneczko)– Wysoki Kamień (okrutna mgła) – nieczynna kopalnia kwarcu „Stanisław” (tu chmury dosłownie nas pochłonęły, wlały się do jaru, były pod nami, nad nami i wokół nas) – Polana Jakuszycka (deszcz) – Szrenica (nie było jej widać więc znowu odpuściliśmy) – Szklarska Poręba. Zziębnięci i mokrzy, z Jakuszyc wróciliśmy pociągiem. I znowu Duch Gór spłatał nam pogodowego figla.
Tak to było. Układ idealny 20 uczestników i 2 opiekunów.
Mam nadzieję, że przynajmniej niektórzy załapali bakcyla i wrócą kiedyś, żeby zobaczyć miejsca, które nam umknęły (a może właśnie o to chodziło Karkonoszowi).
Iwona Karmazyn
View the embedded image gallery online at:
https://zslo.net.pl/index.php/53-imprezy-szkolne-2025-2026/818-ciezki-powrot-do-szkoly-nogami-po-ziemi-ale-z-glowa-w-chmurach-i-to-doslownie#sigFreeIdbbadf41a6b